
Terapia pary
W relacji dwojga ludzi czasami przychodzi moment, w którym wydaje się, że czar prysł. Codzienne zadania i wymiana informacji o obowiązkach domowych stają się głównym motywem rozmów, a na inne tematy zaczyna brakować miejsca.
Wtedy trudno zobaczyć, za co polubiliśmy tę drugą osobę. Część z Was decyduje się na rozstanie, część nie robi nic i trwa w kłótniach, a część idzie na terapię pary.
Na terapię par zgłaszają się osoby, które często dokonały już wielu prób wychodzenia z kryzysu. Próby te podejmuj z pomocą bliskich osób, rodziny, przyjaciół, różnego rodzaju warsztatów, podcastów czy literatury, lecz okazują się one nieskuteczne.
Poziom cierpienia i frustracja rośnie, a i jednocześnie utrzymuje się myślenie o tych kawałkach relacji, które były cenne i wartościowe, za którymi tęsknimy. To pozwala parze zawalczyć o związek i podjąć terapię pary.
Pary zgłaszają się z różnymi problemami. To z czym najczęściej pary przychodzą to trudności w komunikacji, cokolwiek by one nie znaczyły dla tej konkretnej pary, a często znaczą dla każdej osoby co innego. Bywają takie pary, w których jedna strona chce, aby naprawić tę drugą stronę, a także pary, które zgłaszają trudności seksualne, problemy wychowawcze dzieci, brak czasu dla siebie, przemoc, natężone kłótnie i zdrady. Każda z tych par potrzebuje zupełnie innego wsparcia i wobec każdej pary szyje się terapię na miarę. Z celów pojedynczych osób nie powstanie terapia pary. Potrzebne jest zbudowanie celów, które są wspólne i na rzecz relacji pary.
Badania wskazują, że pary zgłaszają się na terapię wtedy, gdy cierpienie jest stałe i długotrwałe. Popularnie mówi się, że para potrzebuje 6 lat, aby dotrzeć do gabinetu terapeuty. Najnowsze badania wskazują jednak, że ten czas jest krótszy i wynosi około 2,5 roku. To wystarczająco długi czas, aby mogło dojść do wielu wzajemnych zranień. Jeśli zauważacie, że trudno Wam się porozumieć, a trudności nawracają to terapia pary daje szanse na zatrzymanie tych powtarzających się wzajemnych krzywd.
W trakcie terapii jako para dopuszczacie terapeutę do własnego intymnego świata, przedstawiacie siebie, swoje rodziny pochodzenia, doświadczenia życiowe każdego z Was. To wszystko, co pozwala na zobaczenie jak każde z Was widzi siebie i świat i jak tworzycie relację między sobą.
Terapia pary to bezpieczna przestrzeń, w której dzielicie się z terapeutą swoją historią, doświadczeniami, wpływem rodzin pochodzenia i osobistym spojrzeniem na świat oraz relację, jaką tworzycie. Dzięki temu możemy przyglądać się jak w soczewce, jakie potrzeby każda ze stron realizuje, na jakie potrzeby drugiej strony reaguje, a jakie do niej nie docierają z właściwych każdej osobie ważnych powodów.
Kiedy dostrzeżemy wzajemnie te zależności, terapeuta może wraz z Wami wspólnie lepiej rozumieć, co działa na rzecz relacji i związku, a co przeciw niemu. Wg Mery Morgan para pracuje na rzecz „umysłu pary”, czyli nie siebie i każdego z osobna, ale tej trzeciej jakości jaką tworzycie wspólnie.
Według Mary Morgan celem terapii jest praca na rzecz „umysłu pary”. Nie skupiamy się jedynie na indywidualnych potrzebach, ale na relacji jako nowej jakości. To co para wytwarza pomiędzy sobą staje się wartością, na której rzecz możemy wykonywać wysiłek, po to, aby utrzymać związek. Odpowiedzialność za współdziałanie na rzecz związku, zmiany ponosi para. Terapeuta jest towarzyszem w tych zmianach.
Pary mogą odczuwać zawstydzenie, że terapueta staje się częścią ich historii w trudnym momencie. Kluczowym jest, wobec tego, zbudowanie poczucia bezpieczeństwa, bez którego terapia nie będzie mogła przynosić ulgi.To dzięki poczuciu bezpieczeństwa para może opowiadać o swoich trudnościach, a jednocześnie poczuć, że każda osoba w relacji czuje się rozumiana. To kolejny niezwykle ważny aspekt, by obie osoby w parze muszą czuć czuły, że terapeuta jest ich sojusznikiem, nie wspiera tylko jednej z osób, ale oboje oraz nie przyjmuje czyjejś strony, nie uznaje wyższości jednego z partnerów nad drugim. Myślę, że to jedna z częstszych obaw osób przed terapią pary. Obawa, że w gabinecie będą dwie osoby, które będą naprawiać jedną z osób w parze.
Gdy uda się zbudować zaufanie, opadnie lęk, że ktoś jest do naprawy, można zająć się przyglądaniem się temu, co para przynosi, jakie trudności są największe i jakie obawy najbardziej ją dotykają. Często to co boli najbardziej, to rozczarowanie tym, jakie mieliśmy wyobrażenia o sobie samych i o partnerze. Pozostajemy w iluzjach o tym jacy jesteśmy sami i jaki jest nasz partner. To iluzja każdego związku na początku relacji, gdy myślimy, że tak już będzie zawsze, a intensywność uczuć nie wygaśnie.
Jak piszą Hanna Pinkowska Zielińska i Anna Dziubińska-Starska: „W związku miłosnym trzeba radzić sobie zarówno z innością drugiego („nie jest taki, jak myślałam”, „nie jest taka, jaką chciałbym, żeby była”), jak i z oddziaływaniem własnego self, które – w dodatku- pozostając w związku, nie jest już tym samym self, co wcześniej („nie wiedziałem, że będę tak zazdrosny” , „nie myślałam, że mogę dopuścić się zdrady”). Self rozumiane jest tu jako ja – osoba.
W związku niemal zawsze przychodzi moment konfrontacji z rzeczywistością. Odkrywamy wtedy, że partner różni się od naszych wyobrażeń, ale też zauważamy, jak relacja zmienia nas samych. Często zaskakujemy wtedy własnych siebie i reagujemy zazdrością, przekraczamy dawne granice czy zachowujemy się w sposób, którego wcześniej u siebie nie znaliśmy.
Czytając to oczywiste, w jakiś sposób, zdanie myślę o tym jak wielu z nas trudno zauważać co czujemy i myślimy, jak się zmieniamy, co lubimy, a co nas nudzi.
Warto te odkrycia potraktować je jako zaproszenie do głębszego wglądu w siebie w relacji oraz nią samą. Odkrycie, kim stajemy się w relacji, daje nam bowiem zupełnie nowy fundament do budowania związku na nowym etapie.
Utrzymywanie tej wiedzy o sobie jest kluczowe do rozpoznawania tego, czego pragniemy. Wiedząc czego pragniemy możemy bardziej świadomie kierować własnymi wyborami i decyzjami. Równolegle jeśli potrafimy realnie zauważać, jaki jest ten ktoś, z kim żyjemy, jak się zmienia, rozwija, jakie ma potrzeby i jak zmieniają się jego marzenia to możemy skonfrontować potrzeby własne i tej drugiej osoby. Utrzymanie w uwadze takiej wiedzy o sobie samych, a także o drugiej osobie w związku, choć wydaje się banalne i oczywiste, wcale takim nie jest. Wzajemne zauważanie czego pragniemy, co lubimy, za czym tęsknimy, jak nam z różnymi rzeczami wygodnie, a z innymi trudno, wydaje się podstawą do tego, aby istniała relacja między dwojgiem ludzi. Zauważanie tego u siebie i drugiej osoby jest elementem, który pozwala nam widzieć siebie realnie, a nie pozostawać we własnych wyobrażeniach. Urealnienie, zobaczenie tego jacy jesteśmy my i ta druga osoba są kluczowe do tego, by budować autentyczną relację.
Wtedy gdy brak poczucia bezpieczeństwa, narastają frustracje i kłótnie mogą Wam przychodzić do głowy różne myśli. Jeśli należą do nich: „ …a może terapia par pomoże?” „Co daje terapia par?” to dobry czas, żeby umówić się na konsultacje z psychoterapeutą i porozmawiać o tym, w jaki sposób można sobie pomóc. Czas na terapię pary nie musi przychodzić wtedy, gdy sytuacja jest w odczuciu osób bez wyjścia, krytyczna, bliska rozwodu, czy rozstania.
Po wsparcie można sięgać w tych wszystkich momentach, które z naszej subiektywnej perspektywy są wystarczająco ważne, trudne, czy potrzebne, aby porozmawiać o tym, jak wzajemnie się widzimy. Badania wskazują, że terapia par jest pomocna w różnych aspektach. Terapia par może wspierać lepsze rozumienie zarówno siebie, jak partnera, radzenie sobie z kryzysami. To może być ten potrzebny moment na zatrzymanie się i obejrzenie, gdzie jesteśmy w relacji a spotkanie czasem tylko dla dwojga, którego na co dzień brakuje. Ważnym elementem jest odzyskanie między osobami poczucia bliskości emocjonalnej i seksualnej, poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Można to osiągać poprzez urealnienie obojga partnerów, przerwanie powtarzających się schematów i zobaczenie własnych potrzeb z pomocą terapeuty.
Autorka: Anna Dudzińska
Bibliografia:
- McKenzie K. Roddy, Lucia M. Walsh, Karen Rothman, S. Hatch, B. Doss (2020). Meta-analysis of couple therapy: Effects across outcomes, designs, timeframes, and other moderators. Journal of consulting and clinical psychology, DOI10.1037/ccp0000514
- Allen W. Barton, Justin A. Lavner, Matt Hawrilenko, B. Doss (2021). Trajectories of relationship and individual functioning among waitlisted couples for an online relationship intervention, Family Process, DOI10.1111/famp.12691
- Morgan, M. (2019). Stan umysłu par. Psychoanalityczna terapia par. Warszawa: Oficyna Ingenium.
- Pinkowska-Zielińska H., Dziubińska-Starska A. (2025). Plac zabaw im. Biona i Winnicotta, czyli co jest możliwe poza rozmową terapeutyczną w pracy z parami. W: H. Pinkowska-Zielińska, B. Zalewski (red.), Terapia par. Od rezygnacji do nadziei. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, s. 477–511.
